Czy masz odwagę być sobą?

Był w moim życiu taki czas, kiedy zamiast myśleć o sobie myślałam o innych. Zamiast zastanawiać się nad tym, co daje mi szczęście, myślałam o tym, co ludzie o mnie powiedzą. Zależało mi bardzo, żebym była dobrze oceniona i wypadała w rankingach lepiej od innych. Czasami próbowałam zawalczyć o swoje, ale zazwyczaj kończyło się to fiaskiem i powracałam do bycia uległą i posłuszną.

Być może dla wielu osób byłam zawsze Pewną Siebie młodą dziewczyną i wiedziałam czego chcę. W głębi serca jednak nie byłam sobą, bo ograniczały mnie przekonania, które wyznaczały mi drogę.

Zaczęłam budzić się, kiedy zrozumiałam, że nie mam już sił realizować nieswoich marzeń i spełniać nieswoich pragnień. Kiedy postanowiłam odnaleźć siebie, odkryłam, że mieszkanie, w którym mieszkam nie jest wykończone w moim stylu, a dzieci nie są wychowywane przeze mnie w taki sposób, jaki bym chciała.

Pobudka jednak nie była łatwa, ponieważ nikt z otoczenia nie pozwalał mi na życie w zgodzie ze sobą. Ludzie lepiej ode mnie wiedzieli czego pragnę i co powinnam robić.

Dzisiaj dziękuję za wewnętrzną siłę, która kazała mi zawalczyć o siebie. Uczyłam się siebie na nowo. Słuchałam głosu, który wskazywał mi drogę ku lepszej przyszłości. Rozwój sprawił, że po latach pracy nad sobą, zaczęłam być tym, kim być powinnam.

Dzisiaj pracuję z Kobietami, które są z reguły na początku tej drogi. Pragną zmiany i życia w zgodzie ze sobą.

A jak to jest u Ciebie?

Czy z podniesioną głowa przemierzasz świat?

Czy asertywnie wyrażasz to, co czujesz?

Czy robisz w życiu to, co kochasz?

Czy otaczasz się ludźmi, z którymi chcesz być?

Czy odważnie mówisz o tym, czego pragniesz?

Czy jesteś sobą o każdej porze dnia i nocy?

 

Większość z nas wychowywana była na uległe i posłuszne. System, w którym przyszło nam żyć wymaga podporządkowania. Grzeczne dziecko to posłuszne. Od najmłodszych lat porównywano nas do innych, dlatego z czasem same zaczęłyśmy to robić. Zamiast rozwijać swoją indywidualność, próbowałyśmy zniknąć w tłumie.

Byłam krnąbrna – no i dobrze. Bo dzięki temu, łatwiej było mi odnaleźć siebie. Choć jako mała dziewczynka, a później młoda kobieta, nie czułam się dobrze, kiedy tak o mnie mówiono.  Niezrozumiana bywałam agresywna. Bo to zachowanie było dość powszechne, w środowisku, w którym dorastałam.

 

ASERTYWNOŚĆ

Odważna zaczęłam być dopiero wtedy, kiedy nauczyłam się być asertywna. Z pewnością siebie mówię o swoich uczuciach i emocjach. Komunikuję o tym czego chcę i robię to w sposób dość zrozumiany dla innych. Mam dobre intencje, chociaż w świecie, w którym żyję, nie jest to dobrze widziane.

 

SZACUNEK

Odwagi dodaje mi również szacunek do siebie, którego kiedyś nie miałam. Robiąc to, czego chcieli inni, działałam na swoją niekorzyść. Potrafiłam rezygnować z własnych planów, żeby pomagać tym, którzy o to prosili. Byłam wykorzystywana, bo nie umiałam wyznaczać granic. Dzisiaj kiedy to robię, jestem zadowolona z siebie, ale dość często krytykowana przez innych. Nie przejmuję się jednak tym, co inni powiedzą, bo im większe odnoszę sukcesy, tym więcej na mojej drodze pojawia się dobrych doradców, którzy mają mi coś do zarzucenia.

Jestem jedyną osobą, która wie co myślę i co czuję. Dlaczego ktoś będzie decydował o tym, czego potrzebuję i czy to, co robię mi służy czy raczej niekonieczne. Wiem, że kiedy schlebiam innym, działam na swoją niekorzyść, bo z czasem będę cierpiała. Dlatego dzisiaj szybko rozstaję się z tymi, którzy działają na moją niekorzyść. To ja decydują z kim będę się spotykała i kogo zaproszę do mojego domu. Jestem dość cierpliwa, ale jeśli ktoś naruszy moją granicę, nie wchodzę drugi raz do tej samej rzeki. To ja decyduję z kim się zadaję i jak wyglądają nasze relacje. Nauczyłam się otwarcie o tym komunikować. I zawsze, kiedy w moim życiu pojawia się nowa osoba, umawiam się z nią na szczerość.

 

MIŁOŚĆ

Nie wiem jak Tobie, ale mi odwago dodaje miłość. Przede wszystkim ta do siebie. Wiem, że jestem najlepszą wersją samej siebie. Akceptacja swoich słabszych stron i pogodzenie się z przeszłością sprawiło, że zmieniłam postrzeganie samej siebie. Dzisiaj z miłości do siebie, robię to, w czym jestem dobra i co chcę robić, a nie to, co inni chcieliby żebym robiła. W poszukiwaniu siebie zmieniałam w parokrotnie pracę, przyjaciół i miejsce zamieszkania.

Dzisiaj już wiem, że miłość jest we mnie. I nieważne gdzie i z kim będę, mogę być sobą i nikt nie może mi tego zabronić. Ludzie nogą mnie krytykować, ale nikt nie odbierze mi szczęścia i miłości.

 

AKCEPTACJA

Zaakceptuj siebie taką jaka jesteś. Przyjmij, że jesteś najlepszą wersją samej siebie. Jeśli jest coś w Tobie, co Ci się nie podoba, zmień to. Jeśli nie możesz tego zrobić, zaakceptuj. 

 

WYKORZYSTANIE WŁASNEGO POTENCJAŁU

Przełomem w moim życiu były warsztaty STRUCTOGRAM, które potwierdziły moje spostrzeżenia o mnie samej, ale i utwierdziły mnie w tym, że wiele rzeczy które robię, działa na moją niekorzyść.

Teraz kiedy żyję w zgodzie ze sobą, łatwiej przychodzi mi to w czym jestem dobra, ponieważ wierzę we własne możliwości. Przestałam robić rzeczy, które wymagają ode mnie zbyt dużego wysiłku lub te, których nie lubię. Z pewnością w głosie odmawiam i nie mam wyrzutów sumienia, jak kiedyś.  

 

Odważnie przemierzam świat, wierząc że to co robię w zgodzie ze sobą jest najlepsze co mogę robić.

Dojście do tego poziomu kosztowało mnie dużo pracy. Dzisiaj jednak wiem, że warto było dość do poziomy, w którym to ja jestem kreatorem swojego życia. Nie przejmuję się tymi, którzy krytykują moje pomysły, ponieważ wiem, że przemawia przez nich zazwyczaj ludzka zawiść lub troska o moją przyszłość.

Praca nad pewnością siebie sprawiła, że bez zająknięcia powiem kim jestem, po co tu jestem i jaką mam misję do zrealizowania. Odkryłam szczęście w sobie i wiem, że nikt mi go nie zabierze. Dowiedziałam się, że każdy z nas jest inny, ale każdy jest wyjątkowy, dlatego też nie pozwalam, żeby ktoś narzucał mi swoje zdanie.

Wiem również, ze należę do mniejszości, która ma odwagę żyć w zgodzie ze sobą. Przeszłam drogę, dzięki której jestem w punkcie, w którym chciałby być każdy człowiek, ale nie każdy ma na to odwagę, ponieważ brak pewności siebie, ograniczające przekonania czy też zupełnie inne czynniki sprawiają, że gra role, których grać nie chce.

Jestem Kobietą silną i świadomą swoich możliwości. Mam odwagę mówić o sobie i żyć tak, jak tego pragnę. Efektem mojej pracy nad sobą jest książka „Moje czy Twoje. Jak zdobyć świadomość swoich możliwości”, która jest inspiracją dla innych, żeby odważyli się na zmiany.

A jak to jest u Ciebie? Czy masz odwagę być sobą? Jeśli tak gratuluję. Jeśli nie, pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na zmiany.

 

Dodaj komentarz