Co dają nam wyjazdy w kobiecym towarzystwie?

Te z Kobiet, które doświadczyły już aktywnych kobiecych wyjazdów, wiedzą, że nie tylko dają one możliwość poznania nowych ciekawych osób, ale również są inspiracją do dobrej zmiany. Część z kobiet właśnie wtedy styka się po raz pierwszy z rozwojem osobistym i ma okazję przekonać się
o tym, że wsparcie innych kobiet bywa bardzo pomocne.

Pamiętam kiedy pierwszy raz spędziłam weekend z nowopoznanymi koleżankami. Przy butelce wina przegadałyśmy całą noc i znalazłyśmy rozwiązania na wyzwania, o których myślałyśmy od miesięcy. Stwierdziłyśmy wtedy, że jest to najlepsza forma terapii.

Praktykuję wyjazdy w gronie samych kobiet od wielu lat. Czasami jadę
z jedną przyjaciółką, a czasami zbiera się nas kilkanaście osób. W grupie jest siła, dlatego kobiety coraz częściej doceniają takie wyprawy. Mamy wtedy czas tylko dla siebie. Zostawiamy na trochę bolączki dnia codziennego, dzieci, partnerów, domowy zwierzyniec i mamy czas tylko dla siebie. Czas bez narzekania, bez pośpiechu i bez zbędnych awantur.

Jest to z reguły jedyny czas, podczas którego większość kobiet może złapać dystans i skupić się na sobie. I zwykły weekend staje się niezwykłym przeżyciem. Pojawia się inspiracja i rozwój. Dzięki temu, że jesteśmy skupione tylko na sobie, mamy możliwość poznać lepiej siebie oraz zapytać się siebie samych, czego pragniemy od życia. Zazwyczaj pojawia się śmiech i łzy. Potrafią dopadać nas skrajne emocje i to tylko dlatego, że odpuszczamy ciśnienie i stajemy się sobą. Nikt nas nie ocenia i nikt nie porównuje. Kiedy potrzebujemy płaczemy, a kiedy dopada nas dobry humor, śmiejemy się w niebo głosy.  Wyjazdy te sprawiają, że odkrywamy w sobie pokłady radości, nadziei i nabieramy pewności, której tak bardzo brakuję większości kobietom.

Rozwój osobisty zmienił całe moje życie i życie wielu moich koleżanek. Od 2015 roku prowadziłam zespoły kobiece. Wyjazdy weekendowe w tamtym czasie uświadomiły mi jeszcze mocniej, jak ważne jest oderwanie się od rzeczywistości. Kobiety, które na co dzień zajmują się domem, dziećmi
i pracą zawodową są z reguły tak mocno przeciążone odpowiedzialnością, że nie mają czasu, ani miejsca na odpuszczenie stresowi. A stres kłębi się
w każdej komórce ich ciała i czyni spustoszenie.  Zostawienie jednak dzieci
i mężów w domach i bycie chociaż przez chwilę w babskim towarzystwie, daje duże ukojenie. Nie były to jednak moje pierwsze babskie wyjazdy. Wcześniej jeździłam na zagraniczne wycieczki z jedną koleżanką lub na weekendy jogi w większym gronie. Ale czasy, w których byłam bardziej zapracowana i odpowiedzialna za innych, sprawiły że doceniłam jeszcze mocniej czas, w którym mogę spokojnie porozmawiać z kobietami, skorzystać z zabiegów leczniczych lub napić się spokojnie kawy, bez pośpiechu. Proste i bezcenne.

W 2018 roku założyłam Strefę Silnych Kobiet po to, żeby dać sobie i innym paniom przestrzeń na wspólne bycie ze sobą. Inspiracją były czasy,
w których nasze babki gromadziły się przy darciu pierzy, robieniu ciast lub ozdób świątecznych. Wzajemna pomoc nie polegała tylko na ciężkiej pracy. Podczas tych zajęć, kobiety dzieliły się wiedzą i doświadczeniem. Wnosiły wielką wartość do swojego życia opowieściami, pieśniami, a nawet recytowanymi wierszami. Czasy się zmieniły, ale potrzeba uczenia się od siebie wzajemnie, nadal pozostała. Dlatego też spotykamy się dość regularnie wnosząc wartość do swojego życia. Tylko podczas spotkań, czas szybko ucieka, a my musimy gnać do naszych obowiązków. Wyjeżdżając na weekend możemy nabrać dystansu do siebie i świata.

W zeszłym roku po raz pierwszy zorganizowałam relaksacyjno-rozwojowy wyjazd, który był przełomem mojej praktyki trenerskiej. Była moc i działy się cuda. Strefa Silnych Kobiet łączy i tamtym razem połączyła wszystko
w doskonałą całość. Znalazłam miejsce, a raczej miejsce znalazło mnie, które spełniło wszystkie moje pragnienia. ColumnaMedica w Łasku pod Łodzią, przygotowała dla nas pobyt na najwyższym poziomie, a my mogłyśmy poczuć się jak królowe. Piękny ogród i czysty las w sąsiedztwie dał nam ciszę i spokój. To co lubię najbardziej. Odpoczywałyśmy
i szkoliłyśmy się przez trzy dni podczas WEEKENDU KOBIETY PEWNEJ SIEBIE. I pomimo tego, że harmonogram przeze mnie stworzony był dość napięty, wszystkie wróciłyśmy zrelaksowane. Z nową energią i nowymi pomysłami na lepsze jutro. Była praca z głową i praca z ciałem. Spacery, ćwiczenia, rozmowy i dyskusje. Przez trzy dni nie musiałyśmy się nigdzie spieszyć, sprzątać, ani gotować. Relaks w połączeniu z pracą nad sobą.

Takie wyjazdy dają nam siłę, której tak bardzo potrzebujemy każdego dna. Dają również możliwości, ponieważ jesteśmy w procesie nauki. Z reguły otrzymujemy nowe przyjaźnie lub po prostu znajomości. Jest to czas aktywnego odpoczynku i zadbania o swoje samopoczucie. Uczymy się nowych rzeczy i doświadczamy dobrych emocji.

Przyjemność dla ciała i ukojenie dla duszy. Dlatego też Ty również podaruj sobie czas tylko dla siebie i skorzystaj z tegorocznej oferty, która pozwoli Ci złapać dystans w czasach pandemii. 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz